Otwarta klatka

Jestem tym ptakiem w otwartej klatce.
Chcę wylecieć, uwolnić się, ale jednak zawsze coś trzyma mnie za nogę. Nawet jeśli już uda mi się wystawić nos, to niewidzialny łańcuch wraca jak bumerang.
Nie, bo nie teraz. Nie, bo tak wygodniej. Nie, bo tak się opłaca. Nie, bo tak powinnam.
Powinnam.
Być odpowiedzialna, stabilna, sfokusowana i sKPIowana.
Nie wypada.
Matce nie wypada, dorosłej osobie nie wypada, kobiecie nie wypada. Nie odstawać od tłumu, nie rozmyślać, nie zadawać pytań, nie wątpić.
Ale wątpię. Bo jaki to przykład? Jaki to przekaz i relacja? Nie będę trybem w maszynie.
Jeszcze jest czas, jeszcze się uda.

Comments